Wzmacniacz lampowy czy tranzystorowy?

poradnik|BLOG

 

 

Wzmacniacze lampowe

- czy na prawdę grają piękniej od  wzmacniaczy tranzystorowych?

 

Tak. Zdecydowanie tak. To również powód, dla którego wzmacniacze lampowe wykorzystuje większość znanych muzyków. Brzmienie jest pełniejsze, cieplejsze, bardziej nasycone.

 

Wzmacniacze lampowe są także znacznie dynamiczniejsze. Różnica jest na tyle duża, że osoby, które choć raz posłuchały wzmacniacza lampowego już nie wyobrażają sobie powrotu do konstrukcji tranzystorowych.

 

Ale ja się nie znam na "lampach" !

 

Wcale nie trzeba się na nich znać. W większości ich obsługa sprowadza się do włączenia i wyłączenia wzmacniacza.

Do niedawna wzmacniacze lampowe były pozbawione wszelkich udogodnień tj: pilot, gniazdo słuchawek a nawet przełącznik źródeł. Dziś absolutnie to się zmieniło i obsługa wzmacniaczy lampowych bywa znacznie mniej kłopotliwa niż obsługa wzmacniaczy tranzystorowych.

 

 

Czy wzmacniacze lampowe są bardziej awaryjne ?

 

Wzmacniacze lampowe często są mniej awaryjne niż wzmacniacze tranzystorowe.

 

Jak często należy wymieniać lampy?

 

Przy tradycyjnym użytkowaniu (3-4 godziny dziennie) lampy wystarczają na 4-5 lat. Jednak użytkownicy wzmacniaczy lampowych często wymieniają je wcześniej, ponieważ w ten sposób kształtują brzmienie swoich urządzeń co sprawia im niezwykłą frajdę. Brzmienie lamp tego samego typu może być bowiem różne w zależności od producenta a często nawet roku produkcji.

 

Czy lampy są drogie ?

 

Lampy (nawet tego samego typu) potrafią być albo bardzo tanie albo bardzo drogie.

 

Przykład:

Wzmacniacz Yaqin MS-34D posiada 2 typy lamp: EL34 i EF95.

Cena kompletu lamp EF95: - od 6zł/kpl

Cena kompletu lamp EL34: - od 50zł/kpl

 

 

Czy wzmacniacze lampowe zużywają "więcej prądu"?

 

Tak. Producenci najczęsciej podają te wartości w specyfikacji technicznej. Pobór mocy wzmaczniacza tranzystorowego średniej klasy to ok. 100W, podczas gdy pobór mocy podobnej klasy wzmacniacza lampowego, jest najczęsciej od 2 do 2,5 razy większy.

 

 

W niektórych wzmacniaczach trzeba wyregulować BIAS

 

To prawda. Jeżeli wzmacniacz nie posiada funkcji AUTOBIAS, raz na jakiś czas (12-24m-cy) należy ustawić tę wartość. Oznacza to, że trzeba się zaopatrzyć w prosty miernik (Voltomierz - dostępny na wielu aukcjach internetowych lub w sklepach z elektroniką w cenie już od 20zł).

Po rozgrzaniu wzmacniacza (ok. 30 min) końcówki Voltomierza należy włożyć w oznaczone na obudowie otwory (+ i -) a nastepnie dołączonym do wzmacniacza śrubokrętem ustawić wartość opisaną na obudowie.

Zdjęcie powyżej przedstawia punkt mierzenia i regulacji BIAS dla jednej z czterech lamp EL34 wzmacniacza Yaqin MC-10L.

Czerwoną końcówkę miernika wkładamy w punkt oznaczony (+), czarną w punkt oznaczony (-) a w punkt BIAS TEST POINT wkładamy śrubokręt (jest dołączony do wzmacniacza) i ustawiamy wartość podaną na obudowie wzmacniacza, czyli w tym przypadku powinna ona wynosić pomiędzy 0,35V a 0,4V. Następnie tę czynność powtarzamy dla każdej z czterech lamp EL34.

Dla innych lamp wzmacniacza tej wartości ustawiać już nie trzeba.

 

Czy wzmacniacze lampowe są niebezpieczne?

 

Wzmacniacze lampowe mają wyeksponowane, nieosłonięte lampy, które osiągają niezwykle wysokie temperatury (takie jak tradycyjne żarówki np. w lampkach nocnych). Niektóre modele są wyposażone w specjalne "klatki" zabezpieczające (np. Yaqin MC-100B) jednak zdecydowana większość wzmacniaczy takich zabezpieczeń nie posiada. Oznacza to, że WZMACNIACZE LAMPOWE MUSZĄ ZNAJDOWAĆ SIĘ POZA ZASIĘGIEM MAŁYCH DZIECI oraz zwierząt domowych, chyba, że np. ich użytkownicy zlecą jakiemuś rzemieślnikowi wykonanie "klatek" zabezpieczajacych na ich indywidualne zamówienie.

 

We wzmacniaczach lampowych występują także bardzo wysokie napięcia, które mogą okazać się śmiertelnie groźne dla osób, chcących bez odpowiedniej wiedzy rozkręcać je i modyfikować.

 

REASUMUJĄC:

 

 

Wzmacniacze tranzystorowe:

 

Należą niewątpliwie do najpopularniejszej grupy tych urządzeń. Posiadają mają mnóstwo udogodnień (pokrętła basu, sopranu, balansu, filtry itd, itp) jednak ich dźwięk jest zbyt "techniczny", suchy, zimny. Odznaczają się także mniejszą dynamiką niż "lampowce", stąd w wielu z nich można odnaleźć filtry tj. loudines mające na celu zlagodzenie tej przypadłości.

 

Wzmacniacze lampowe:

 

Grają dźwiękiem pełniejszym, soczystszym, znacznie dynamiczniejszym i często przestrzenniejszym. Do niedawna brzmienie wzmacniaczy lampowych było zarezerwowane tylko dla grupy najzamożniejszych audiofili. Wiek XXI to zmienił - na rynku pojawili się nowi producenci, oferujący świetne wzmacniacze lampowe które kompletnie zdeklasowały budżetowe wzmacniacze tranzystorowe zarówno pod względem brzmienia jak i wykonania. Co prawda rzadko się zdarza, by wzmacniacze lampowe miały jakieś dodatkowe pokrętła oprócz gałki wzmocnienia i wyboru źródła (w praktyce gałki basu, sopranu i balansu w przypadku wzmacniaczy lampowych okazują się zupełnie niepotrzebne), ale za to mają coraz częściej sterowanie pilotem oraz świetne gniazdo słuchawkowe.

 

Co lepsze - lampa czy tranzystor?

 

Dźwięk wzmacniacza lampowego jest znacznie cieplejszy, dynamiczniejszy, bardziej fizjologiczny. "Lampowce" często dysponują mniejszą mocą, co bywa złudne, ponieważ przy swojej dynamice nawet 5-cio Wattowe potrafią brzmieć wystarczająco głośno i wypełnić dźwiękiem kilkunastometrowy pokój.

 

Są chwile, gdy wzmacniacze lampowe, podobnie jak gramofony analogowe, w przeciwieństwie do urządzeń tranzystorowych lub cyfrowych wymagają od melomana minimalnego zaangażowania (np. wymiana lamp czy ustawienie BIASu). Niektórzy kochają te chwile nazywając je "czarem lamp" inni nie rozumieją. Warto przed podjęciem decyzji o zakupie wzmacniacza, określić swoje preferencje.